Dzisiaj przedstawiam Wam kota w "różowatościach" - czyli lutowy obrazek z kalendarza Margaret Sherry.
Bez konturków
I z konturami
Pozdrawiam Was bardzo słonecznie i życzę cudownej niedzieli. Agnieszka
W życiu najpierw na wszystko jest jeszcze za wcześnie, a później - po prostu - jest już zwykle na wszystko za późno... Władysław Grzeszczak "Parada paradoksów"
Obserwatorzy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stitcher's diary. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stitcher's diary. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 22 kwietnia 2012
piątek, 23 marca 2012
Uzupełnienie do poprzedniego posta
Ponieważ przez cały tydzień byłam na gościnnych występach w Brukseli, mój poprzedni pościk był mocno lakoniczny, ale już uzupełniam.
Stitcher's diary haftuję na tkaninie Halbi 25ct, jedną nitką muliny DMC. Pierwszy raz odważyłam się tak drobną tkaninę i muszę przyznać, że w pierwszym momencie mocno zaklęłam, że podkusiło mnie haftowanie na tak drobnym splocie, ale po jakimś czasie oczy przywykły i już nie było tak źle. Ale i tak muszę sobie zakupić lupę i lampkę do haftowania, bo wzrok mój już nie sokoli :-).
Dziękuję Kochane za tak miłe słowa pozostawione w komentarzach. Już pędzę nadrabiać zaległości, a jak widziałam sporo jest do przejrzenia i poczytania.
W następnym poście krótka relacja z wiosennych wakacji.
A teraz pozdrawiam wiosennie i cieplutko. Agnieszka
wtorek, 20 marca 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)