Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kotek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kotek. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 kwietnia 2014

Kocie szaleństwo trwa ....

Święta minęły, pozostały miłe wspomnienia 
i w moim przypadku nadmiar tkanki tłuszczowej ;-)

Ale pozostajemy w kocich klimatach :-)
W pierwszy dzień Świąt uczestniczyliśmy w uroczystkości Chrztu św. 
mojej małej bratanicy Milusi. 
I jako dodatek do prezentu przygotowałam kotka.

A koteczek wygląda tak





Na plecach kotka sa wyhaftowane życzenia, 
ale oczywiście nie pomyślałam o tym,  
by uwiecznić je na zdjęciu.

Już niedługo pokożę Wam nad czym intensywnie 
pracowałam w lutym i marcu.

A teraz zmykam, zaczynam długi weekend, który będzie trwał całe 10  dni - jadę do Sarych Jabłonek, mam zamiar odpoczywać, odpoczywać i korzystać ze wszystkich dobrodziejstw hotelu i okolicy.
A na razie pada deszcz, a w czasie deszcze dzieci się nudzą, 
a dzieci też będą ....
Buziaki, Agnieszka

niedziela, 23 marca 2014

Pozostaję w kocich klimatach

Witam niedzielnie, całkiem leniwie i wiosennie - chociaż pogoda za oknem raczej pochmurna.
U mnie wciąż koty na tapecie, na stole i na parapecie... gdzie się nie spojrzeć wszędzie koty :-D.

Przybyły dwa kolejne, chociaż one jutro opuszczą moje towarzystwo i odejdą do nowej właścicielki. A oto i one Feliks i Feliksa - łobuziaki okropne, a to na klawiaturę wskoczyły, a to do miski i na kwiatek też ...




A w misce istna feria barw wiosennych zieleń i żółć :-)



I tym kolorowym akcentem żegnam się z Wami. 

Dziękuję pięknie za Wasze komentarze i życzę cudownego tygodnia, 
mam nadzieję, że taki dla Was będzie. 
U mnie nie zapowiada sie fajnie, zeszłotygodniowe informacje firmowe nie napawają optymistycznie (firma zwija żagle) i pewnie za niedługo będę musiała szukać pracy.

Pozdrawiam,
Agnieszka

Ps. Koteczki powstały dzięki Odzie z Montowni Ody - to nie pierwsza moja praca, zainspirowana przez Odę :-)




wtorek, 18 marca 2014

Marcowy kotek

Jakiś czas temu koleżanka poprosiła mnie o zrobienie koto-poduszki.
Myśłałam, myślałam, przegladałam internet i wykombinowałam coś takiego.

Koteczek przysiadł sobie na parapecie, ale słonka niet .... 


Co by tu robić?


Może tu będize fajnie?


A tu już zapakowany czeka na nową właścicielkę :-)

Koteczek , a właściwie koteczka wyszła bardzo wiosenna, mięciutka i przytulna.

Dzisiaj tylko tyle, bo jakoś weny mi brak.
Życzę Wam wszytskiego dobrego i do napisania.
Agnieszka