Obserwatorzy

poniedziałek, 30 maja 2011

W kolorze lawendy

Dzisiaj poczyniłam taką oto karteczkę w kolorze lawendy i jestem bardzo z niej zadowolona. A moje dziełko wygląda tak:


Wzorowałam się na kartce Moniki

A ze spraw życia codziennego, to wczoraj całą rodzinką wybraliśmy się na piknik rodzinny i muszę powiedzieć, że te tłumy ludzi przeraziły mnie i mocno denerwowały. Chyba staję się osobą mocno aspołeczną, jak w takim tłumie można się bawić? Żeby dopchać się do czegoś ciekawego, należałoby stać z godzinę w kolejce, a przecież nie chcemy takiego dnia spędzać stojąc w kolejce. Skończyło się na tym, że poddenerwowani okrążyliśmy Agrykolę, szybki spacer przez zaludnione Łazienki i wróciliśmy w zacisze naszego mieszkanka.

Ściskam gorąco i pozdrawiam

czwartek, 26 maja 2011

Moja pierwsza kartka

Z okazji Dnia Matki wszystkim mamą życzę zdrowia, uśmiechu, radości tworzenia i cierpliwości.

A ja otrzymałam takie oto prezenciki od mojego synka:

A że było mi mało to dostałam jeszcze zestaw książeczek

Teraz tylko brać się do dzieła.

No właśnie, chciałam się wziąć do pracy i jeszcze dla Mamy zrobić prostą karteczkę i co, i wyszła tak jakby ją robił mój siedmioletni synek. Popatrzcie same, co mi wyszło

Powiedzmy, że z prostym cięciem papieru sobie poradziłam, ale już o prostym naklejeniu nie ma mowy. No po prostu złość mnie straszna ogarnęła.

Mam jeden zasadniczy problem, kiedy naklejam papier na kartkę, to mi się wygina baza. Czy to oznacza, że używam złego kleju (kleiłam Magikiem)?

Lucy, Anulka dziękuję Wam bardzo za zainteresowanie moim blogiem – nawet nie sądziłam, że tyle radości może sprawić komentarz pod postem, czy dodanie mojego bloga do obserwowanych.

Pozdrawiam wszystkich czytaczy i do napisania :-)

wtorek, 24 maja 2011

Moje scrapkowe początki - exploding box

Dzisiaj odebrałam paczkę z wyprawką do scrapbookingu. Ja to nazywam wyprawką, bo zamawiałam według własnego uznania. A owa wyprawka wygląda tak:

Teraz mogę powiedzieć, że te pierwsze zakupy były troszkę nieprzemyślane, ale myślę że wszystko wykorzystam. Największa porażka na polu papierów.

I już zdążyłam nawet poczynić małe pudełeczko, które wygląda tak:




Troszkę wyszło nieporadnie, ale jak na pierwszy raz jestem bardzo zadowolona. Jak będę robiła kolejne to na pewno boki przykrywki zrobię dłuższe - ponieważ zaokrągliłam końce pudełeczka, to mi lekko wychodzą spod przykrywki. Oczywiście jest jeszcze nie dokończone, ale nie mogłam się oprzeć pokusie pokazania go.
A exploding box robiłam według kursiku przedstawionego przez qrcza-ka

poniedziałek, 23 maja 2011

Pora pokazać coś wykonanego własnymi łapkami

Tak jak tytuł wskazuje dzisiaj chciałabym zacząć pokazywać moje twory.

Pierwsze będzie serduszko ozdobione wstążkami metodą "karczochową". W momencie kiedy zamawiałam serca, pomysł zdobienia był nieco inny, ale serce okazało się za małe i wyszło takie oto cudo:


Serce ma wysokość 7 cm i wydawało mi się, że będzie na tyle duże, bym mogła ozdobić je skrawkami materiałów, tak jak to robi Gosia tu

Teraz od dłuższego czasu pochłania mnie haft krzyżykowy, a na warsztacie mam Tancerkę G. Klimta. Na dzień dzisiejszy moja praca wygląda taki:



I muszę jeszcze pochwalić się moim wiosennym kuchennym oknem (proszę nie patrzeć, że takie brudne - zauważyłam to dopiero jak zobaczyłam na zdjęciu :-))

niedziela, 22 maja 2011

Candy, candy ....

Od dłuższego czasu odwiedzam blogi kreatywnych osóbek i zazdrość ogarnia całą moją osobę. Bo ja też tak bym chciała. I dlatego zaczęłam podróż po blogach, tyle tam cudnych rzeczy, tyle pomysłów, tyle ciepła i przyjaznej atmosfery. No i candy ... bardzo podoba mi się ta zabawa i forma reklamy własnego blogu, dzięki właśnie takiemu polecaniu trafiłam na fantastyczne blogi fantastycznych osób, ale przecież Wy o tym wiecie.

Ponieważ zapisałam się na kilka candy, jeszcze przed założeniem bloga, to postanowiłam nadrobić zaległość i oczywiście umieścić banery u siebie w blogu. Pewnie korzyść to żadna dla blogowiczek, bo zbyt wielu czytaczy to u mnie nie ma, ale zasady to zasady.

A poniżej link do candy bardzo interesującej osóbki: http://czekoczyna.blogspot.com/2011/05/candy.html


No i jeszcze jedno pytanie: jak to robicie, że na wszystko starcza Wam czasu? Bo ja, jak wsiąknę w przeglądanie blogów i tego co stworzyłyście, to już brakuje mi czasu na inne rzeczy. No nic może i ja nabiorę wprawy by na wszystko znaleźć czas.

Na dzisiaj koniec, w następnym poście postaram się pokazać kilka rzeczy zrobionych przeze mnie.

sobota, 21 maja 2011

Początki bywają trudne

To mój debiut blogowy, więc z pewną nieśmiałością zaczynam tą przygodę. 

Jeszcze nie wiem czym będzie dla mnie ten blog i w jakiej formie go poprowadzę - kilkakrotnie zaczynałam pisać pamiętnik, lecz systematyczność chyba nie jest moją mocną stroną.


Mam 37 lat, jestem mamą siedmioletniego Kubusia, żoną wspaniałego mężczyzny, chciałoby się napisać kobietą spełnioną zawodowo, ale nie tak do końca. Obudziła się we mnie dusza artystyczna i  dlatego też jakiś czas temu postanowiłam troszeczkę poszerzyć swoje horyzonty.

Interesuje mnie wiele rzeczy haft krzyżykowy, decoupage, scrapbooking, laleczki Tilda - oczywiście wszystko chciałbym zrobić już i teraz - wiem, że tak się nie da, ale jestem osobą bardzo niecierpliwą :-). 

Życie jest takie krótkie, a ja mam przeświadczenie, że przecieka mi przez palce. Chciałbym jeszcze tyle przeżyć, tyle zobaczyć i tyle zrobić w życiu... czy mi starczy na to wszystko czasu...