Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą takie tam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą takie tam. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 lipca 2014

Od tego dziergania w koło już mi się kręci w głowie :-)

Tak, tak dziergam i dziergam i końca nie widać :-)
Ale klamczucha ze mnie :-) 
Koniec już widać!!!! 
Post nie pokazał się wczoraj, bo uparłam się, że dokończę dzierganie koła. 
No i dokończyłam :-) 
Dziergam już plisę - hurrra!!!!

Ale to co pokażę dzisiaj, to stan na sobotę, 
przez niedzielę jeszcze doszło kilkanaście okrążeń :-)


To cudo ma prawie 300 cm obwodu :-)

Ale w weekend nie tylko dziergałam, 
również uskuteczniałam turystykę rowerową 




i bawiłam się w kuchni ...

Koperek w roli głównej


i dużo witaminek



Efekt końcowy, bardzo smaczny nieskromnie powiem :-)


Miłego tygodnia Kochani.
Agnieszka


niedziela, 29 czerwca 2014

Sweter z koła i kilka migawek z weekendu majowego

Poniżej mój urobek tygodniowy :-)
Robi się całkiem fajnie, trzeba tylko uważać na narzuty.


Jak widać zrobiłam już otwory na rękawy, nie wiem czy nie wyjdą za szerokie, 
ale ja bardzo nie lubię wąskich rękawów. 
Robię teraz na drutach 4,5 i z 150-cio metrową żyłką.


I tak jak w tytule kilka migawek z mojego majowego długiego weekendu w Starych Jabłonkach. Jakoś wcześniej mi się nie udało :-)
Było cudnie i nawet pogoda dopisała, chociaż momentami było chłodno i wietrznie.
Zostały wspomnienia i zdjęcia ..













 

Wyciszyłam się i nabrałam energii :-) fajnie się tak odciąć od codzienności.
Słonecznie pozdrawiam.
Agnieszka

niedziela, 23 marca 2014

Pozostaję w kocich klimatach

Witam niedzielnie, całkiem leniwie i wiosennie - chociaż pogoda za oknem raczej pochmurna.
U mnie wciąż koty na tapecie, na stole i na parapecie... gdzie się nie spojrzeć wszędzie koty :-D.

Przybyły dwa kolejne, chociaż one jutro opuszczą moje towarzystwo i odejdą do nowej właścicielki. A oto i one Feliks i Feliksa - łobuziaki okropne, a to na klawiaturę wskoczyły, a to do miski i na kwiatek też ...




A w misce istna feria barw wiosennych zieleń i żółć :-)



I tym kolorowym akcentem żegnam się z Wami. 

Dziękuję pięknie za Wasze komentarze i życzę cudownego tygodnia, 
mam nadzieję, że taki dla Was będzie. 
U mnie nie zapowiada sie fajnie, zeszłotygodniowe informacje firmowe nie napawają optymistycznie (firma zwija żagle) i pewnie za niedługo będę musiała szukać pracy.

Pozdrawiam,
Agnieszka

Ps. Koteczki powstały dzięki Odzie z Montowni Ody - to nie pierwsza moja praca, zainspirowana przez Odę :-)




piątek, 21 lutego 2014

Wygrane candy u Ali i pędzące myśli

Dopadła mnie niemoc pisania i jakiegoś smutku - co prawda nie wiąże tego z moimi okrągłymi 40-stymi urodzinami, które miałam szczęście obchodzić nie tak dawno, ale jakieś rozterki mnie dopadają. Dziwne przemyślenia i spostrzerzenia. A już najbardziej denerwuje mnie to, że mam tysiące pomysłów, tyle planów do zrealizowania i tyle rękodzielniczych rzeczy do zrobienia, że nie jestem w stanie tego ogarnąć. Nie potrafię skupić się na jednej rzeczy i po kolei realizować założone cela - ja muszę wszystko na już i teraz, a w konsekwencji efekty są marne :-(

Miałam zorganizować urodzinową rozdawajkę, ale jakoś nie mogę się zebrać, ale obiecuję, że będzie :-)

A tym czasem pokażę moją wygraną od Alicji - cudną książkę o japońskim quilitingu.
Dorwałam ją do łapek i przeglądałam, przeglądałam i przeglądałam ...... prace Yoko Saito, są cudne i jak dla osoby, która nie poczyniła nawet jednej pracy w tej dziedzinie trudne, ale upatrzyłam już sobie jeden model, który mam nadzieję wykonam :-)
A teraz kilka migawek z tej cudnej książki






Swego czasu u Alicji zobaczyłam przecudnej urody obrączki do serwetek, no i się w nich zakochałam, a Ala dobra duszyczka, pomimo że jest bardzo zajętą osóbką i mającą wiele spraw na głowie, poświęciła swój cenny czas by kupić takie same dla mnie. A nie było to takie proste, bo w sklepie, w którym kupiała Ala dla siebie obrączki, już ich nie było i specjalnie dla mnie szukała ich dalej. Alu nie wiem jak będę mogła Ci się odpłacić za Twoje dobre serduszko - ale bardzo, bardzo dziękuję jeszcze raz.

A oto i one moje wymarzone obrączki do serwetek





A zakończę bardzo słodko, deserem ukręconym na szybko - resztki ciasta browni i krem maskarpone - no to już wiecie jak poprawiam sobie nastrój i co z moją dietą - jednym słowem porażka. ale jeszcze ostatniego słowa nie powiedziałam.



Pozdrawiam Was cieplutko i życzę cudownego weekendu, ja już dzisiaj zaczynam ferie - za chwilę ruszamy do Krakowa odebrać Młodego, a w niedzielę kierunek Bruksela - mam nadzieję, że pogoda nam dopisze - oczywiście spacerowa, bo zimy to tam nie uświadczysz.

Agnieszka

niedziela, 29 września 2013

Leniwa niedziela

Niedziela mija mi bardzo leniwie, słoneczko za oknem, obiadek mój małż zrobił ... a ja się lenię ... i jest mi dobrze.
Będzie dużo zdjęć z ostatniej wyprawy na grzyby, bardzo żałuję, 
że tak chłodno się zrobiło i grzybki się schowały. 
Zostały zdjęcia i mrożonki ...

 muchomorek w eleganckim kapelusiku

  prawdziwek, który ważył całe 20 dag









Moje artystyczne wypociny



A z tych grzybków powstała pyyyszna tarta .... mniam ....


A to kolejne misie, tym razem powstały dla mojej koleżanki, która obdaruje nimi dwie małe dziewczynki i stąd te różowości :-)


Dziękuję pięknie Wam za wszystkie miłe słowa pozostawione pod poprzednim postem - jesteście Kochane.
Przepraszam, za to że ten post jest taki chaotyczny, ale jestem trochę rozbita i to nie jest mój najlepszy okres w życiu.
Pozdrawiam Was cieplutko.
Agnieszka