Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kartonaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kartonaż. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 lutego 2013

Kartonażowy igilenik podejście drugie

Na wstępie chciałabym bardzo podziękować za życzenia urodzinowe i każde słowo pozostawione u mnie, a również za to że zaglądacie do mnie. I już myślę nad słodką rozdawajką dla Was.

A przechodząc do tytułu posta, to tak na prawdę powinnam napisać, że trzecie podejście, ale ten drugi igielnik również nie spełniał moich oczekiwań więc go nawet nie będę pokazywać. Ale jak to się mówi do trzech razy sztuka i mogę powiedzieć, że wreszcie mój igielnik przypomina ten z książki. Musiałam trochę skorygować to co było napisane w instrukcji, a mianowicie odstęp pomiędzy dwoma tekturkami u mnie ma ok 1,6 cm, a w opisie jest 1 cm (a nawet mógłby być większy). Z przyklejaniem tkaniny na rogach nadal nie jest u mnie idealnie, ale już zdecydowanie lepiej - teorię mam obcykaną, a w praktyce jeszcze muszę poćwiczyć :-).
Ale dość pisania, pora pokazać moje dzieło







A jeszcze dodałam warstwę fizeliny, bo jakoś mi tektura prześwitywała przez materiał.
Do pracy wykorzystałam Belfast 32ct kość słoniowa, mulinę DMC 817, czerwony filc z Empiku i wstążeczkę z Rosmmana i klej intoligatorski.

No dzisiaj śmiało mogę powiedzieć, że jestem usadysfakcjonowana moja pracą.

I tym optymistycznym akcentem żegnam Was  i życzę miłej niedzieli. Agnieszka

sobota, 9 lutego 2013

Pora na coś nowego - kartonaż

Już od dawna się przymierzałam do kartonażu, ale wciąż jakoś pozostawało to tylko w moich zamiarach. Ostatnio podjęłam męską decyzję "biorę byka za rogi" - jak się nie uda, to trudno.
Mąż kartoniki wyciął mi już dawno, tak więc zostało mi przygotować pozostałe materiały. Zaczęłam od rzeczy najprostszej czyli igielnika, który wykonałam na podstawie instrukcji z książki Sophie Delaborde i Sylvie Castellano "Cartonage brode au fil des boiles" - nie było to proste przy braku znajomości francuskiego - tłumaczenia słownika pana Google nie zawsze mają sens.

A mój igielnik wygląda tak









Wykonanie kartonażowego tworku nie jest łatwe i wymaga bardzo dużej precyzji - czego niestety mi zabrakło. robiłam kilka błędów: 1. trochę krzywo naciągnęłam i przykleiłam tkaninę wierzchnią z haftem, 2. zostawiłam za mało miejsca między jednym kartonikiem a drugim - zapominając, że w środku będę jeszcze doklejać kolejne warstwy - tak więc mój igielnik się nie domyka, no i 3. błąd, a właściwie nieznajomość tematu - to nieumiejętne przyklejanie tkanin do kartonu - na rogach powstawały mi całkiem grube, warstwowe kanapki z materiału - powinno się materiał z rogów ściąć i umiejętnie przykleić - mi to ewidentnie nie wyszło. Ale nie zrażam się i planuję kolejną pracę.
 
Chociaż obecnie u mnie haft na tamborku :-).

Pozdrawiam cieplutko w ten zimowy poranek i życzę miłego weekendu i wypoczynku. Agnieszka