Tak mnie wciągnęła Madame, że nawet jednego krzyżyka na moich samplerach nie postawiłam, a Pani zima wciąż bez śniegu ;-) A to efekt tych kilku dni:
Trochę jestem zła na siebie, bo chciałam jeszcze przed tymi świętami uszyć sobie kilka ozdóbek i "zdekupażować" jakąś bombeczkę, a tu nic ... bo Madame kusi i kusi, a ja uległa istota ;-)
Buziaki zostawiam, pięknie dziękuję za miłe słowa i życzę miłego wieczoru i zbliżających się Andrzejek - Agnieszka
W życiu najpierw na wszystko jest jeszcze za wcześnie, a później - po prostu - jest już zwykle na wszystko za późno... Władysław Grzeszczak "Parada paradoksów"
Obserwatorzy
wtorek, 29 listopada 2011
środa, 23 listopada 2011
Sal z Madame w tle - zaczynam
Na pierwszy ogień idzie Madame Wiosenna, miała być Madame z motylami, ale zmieniłam zdanie (jak to kobieta). Materiały zgromadzone, więc mogę zaczynać.
Aida 18ct kość słoniowa, mulina DMC
Pewnie jeszcze dzisiaj postawię kilka krzyżyków :-)
Pozdrawiam, Agnieszka vel zalesinka
Aida 18ct kość słoniowa, mulina DMC
Pewnie jeszcze dzisiaj postawię kilka krzyżyków :-)
Pozdrawiam, Agnieszka vel zalesinka
poniedziałek, 21 listopada 2011
Złota Dolores
Proszę Państwa oto złota Dolores
Dolores poleci do Brukseli do mojej bratowej, taka z niej mała podróżniczka.
Samplerki idą mi jakoś mocno powoli, a dokładnie ten nr 2, bo pierwszego nie ruszyłam. Na tą chwilę wygląda tak
Przepraszam za jakość zdjęć, ale brak słońca nie tylko na mnie źle wpływa ;-)
Z frontu robótkowego to by było na tyle. Dzisiaj odebrałam zamówione tkaninki i jutro chyba ruszę za SALem z Madame w tle. Planowałam zacząć od Madame Butterfly, ale jednak na pierwszy ogień pójdzie Madame Wiosna. Myślę, że na długie zimowe wieczory przytulniej będzie mi się haftowało Panią w zieleni.
Tyle mam planów, ale trudno jest mi się zmobilizować.
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczoru
Dolores poleci do Brukseli do mojej bratowej, taka z niej mała podróżniczka.
Samplerki idą mi jakoś mocno powoli, a dokładnie ten nr 2, bo pierwszego nie ruszyłam. Na tą chwilę wygląda tak
Przepraszam za jakość zdjęć, ale brak słońca nie tylko na mnie źle wpływa ;-)
Z frontu robótkowego to by było na tyle. Dzisiaj odebrałam zamówione tkaninki i jutro chyba ruszę za SALem z Madame w tle. Planowałam zacząć od Madame Butterfly, ale jednak na pierwszy ogień pójdzie Madame Wiosna. Myślę, że na długie zimowe wieczory przytulniej będzie mi się haftowało Panią w zieleni.
Tyle mam planów, ale trudno jest mi się zmobilizować.
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczoru
niedziela, 13 listopada 2011
Wygrałam candy!!!!
Zapomniałam się pochwalić, że wygrałam jako obserwatorka candy organizowane przez Sylwie w papier - tkanina.
Jest to moja pierwsza wygrana, więc cieszę się jak "dziki osiołek".
A to moja nagroda (zdjęcie zapożyczone oczywiście od Sylwii)
Buziaki zostawiam i życzę dobrego tygodnia. Agnieszka
Jest to moja pierwsza wygrana, więc cieszę się jak "dziki osiołek".
A to moja nagroda (zdjęcie zapożyczone oczywiście od Sylwii)
Buziaki zostawiam i życzę dobrego tygodnia. Agnieszka
Sal kawowy i moje ostatnie poczynania
Rozkręcam się na całego. Przyłączyłam się do kolejnej zabawy, tym razem mocno aromatycznej - do SALa kawowego organizowanego przez Tami.
A nad czym pracuję obecnie - oczywiście męczę Panią zimę - już tylko śnieg mi został do wyhaftowania. A całą moją uwagę skupiają hafty samplerków. Tak, tak samplerków, bo są to dwa samplerki.
Pierwszy sampler projektu Natashy Mlodetski, zobaczyłam go u jednej z haftujących blogerek i zakochałam się, poszperałam w necie i oto on
Tak będzie wyglądał gdy go skończę, na razie przedstawia się tak
Zabrakło mi muliny, więc zabrałam się za drugi (wzór zaczerpnięty z bloga gazette94), który będzie wyglądał tak
A wygląda tak
Haftuję na aidzie 18 muliną DMC cieniowaną. Nie jest to wcale takie łatwe, bo trzeba kombinować by płynnie przechodziły kolory. Nie wychodzi mi to jeszcze tak do końca, ale zobaczymy efekt końcowy.
Z racji, że był to długi weekend, to również wyciągnęłam maszynę i zaczęłam szycie kolejnej lalki. Jeszcze nie skończona, ale pokażę ją, to będzie mobilizacja by jak najszybciej ją skończyć ;-)
To tyle z mojego placu robótkowego.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie, witam nowych obserwatorów i dziękuję pięknie za miłe słowa. Agnieszka
A nad czym pracuję obecnie - oczywiście męczę Panią zimę - już tylko śnieg mi został do wyhaftowania. A całą moją uwagę skupiają hafty samplerków. Tak, tak samplerków, bo są to dwa samplerki.
Pierwszy sampler projektu Natashy Mlodetski, zobaczyłam go u jednej z haftujących blogerek i zakochałam się, poszperałam w necie i oto on
Tak będzie wyglądał gdy go skończę, na razie przedstawia się tak
Zabrakło mi muliny, więc zabrałam się za drugi (wzór zaczerpnięty z bloga gazette94), który będzie wyglądał tak
A wygląda tak
Haftuję na aidzie 18 muliną DMC cieniowaną. Nie jest to wcale takie łatwe, bo trzeba kombinować by płynnie przechodziły kolory. Nie wychodzi mi to jeszcze tak do końca, ale zobaczymy efekt końcowy.
Z racji, że był to długi weekend, to również wyciągnęłam maszynę i zaczęłam szycie kolejnej lalki. Jeszcze nie skończona, ale pokażę ją, to będzie mobilizacja by jak najszybciej ją skończyć ;-)
To tyle z mojego placu robótkowego.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie, witam nowych obserwatorów i dziękuję pięknie za miłe słowa. Agnieszka
sobota, 12 listopada 2011
Sal z Madame w tle
Powoli rozkręcam się w społeczności blogowej. A tym pierwszym krokiem jest to, że wreszcie odważyłam się zapisać na wspólne haftowanie i jest to Sal z Madame w tle.
Panny są przepiękne i w planach mam wyhaftowanie wszystkich czterech - a że zabawa nie ma żadnych ograniczeń czasowych, to myślę, że dam radę :-)
A teraz kilka migawek z wczorajszego spaceru
Miłego weekendu życzę
Agnieszka
Panny są przepiękne i w planach mam wyhaftowanie wszystkich czterech - a że zabawa nie ma żadnych ograniczeń czasowych, to myślę, że dam radę :-)
A teraz kilka migawek z wczorajszego spaceru
Miłego weekendu życzę
Agnieszka
piątek, 28 października 2011
Nadrabiam zaległości
Jakoś ostatnio moje samopoczucie nie było najlepsze, ale powoli wszystko wraca do normy, więc i mój nastrój jest lepszy. W ciągu tej długiej przerwy, zrobiłam kilka rzeczy, którymi chciałabym się pochwalić.
Oczywiście Pani Zima nadal jest nieskończona, ale zostało mi już tylko wyhaftowanie tła i śniegu na gałązkach, tak więc do zimy chyba się wyrobię ;-)
Hafcik, na który miałam chrapkę jest już gotowy i prezentuje się tak:
Udziergałam dla małża szalik, a że z drutami miałam do czynienia ostatni raz jakieś kilkanaście lat temu, to te moje oczka nie są równiutkie, ale palce sztywne, to nie ma co się dziwić. Marzy mi się taki piękny estoński szal lub chusta, ale gdzie mi do tego, ja nawet za bardzo wzorów czytać nie umiem. Ale pomarzyć mogę. Szalik robiony podwójnym ściągaczem, nie za długi, bo małż nie lubi jak mu się coś wokół szyi plącze :-)
No i koniecznie muszę się pochwalić moim pierwszym uszytym woreczkiem, ozdobionym haftowaną koroną (wzór korony ściągnęłam ze zdjęcia z internetu) i własnoręcznie zrobionym na szydełku sznureczkiem i chwościkami. Kupiłam ostatnio sporo książek z robótkami i tak po trochu staram się je wykorzystać.
Przepraszam za jakość zdjęć, ale fotograf ze mnie kiepski, a i światło teraz nie najlepsze.
Wśród książek, które ostatnio zakupiłam jest również książka z ozdobami świątecznymi opatrzona znaczkiem Tilda, jest w języku polskim. Jeszcze jej nie mam w domu, ale dostępna jest w sklepie Weltbild.pl. Może kogoś zainteresuje.
Witam nowych obserwatorów i bardzo miło mi czytać Wasze komentarze. Za wszystkie serdecznie dziękuję.
Pozdrawiam, Agnieszka
Oczywiście Pani Zima nadal jest nieskończona, ale zostało mi już tylko wyhaftowanie tła i śniegu na gałązkach, tak więc do zimy chyba się wyrobię ;-)
Hafcik, na który miałam chrapkę jest już gotowy i prezentuje się tak:
Udziergałam dla małża szalik, a że z drutami miałam do czynienia ostatni raz jakieś kilkanaście lat temu, to te moje oczka nie są równiutkie, ale palce sztywne, to nie ma co się dziwić. Marzy mi się taki piękny estoński szal lub chusta, ale gdzie mi do tego, ja nawet za bardzo wzorów czytać nie umiem. Ale pomarzyć mogę. Szalik robiony podwójnym ściągaczem, nie za długi, bo małż nie lubi jak mu się coś wokół szyi plącze :-)
No i koniecznie muszę się pochwalić moim pierwszym uszytym woreczkiem, ozdobionym haftowaną koroną (wzór korony ściągnęłam ze zdjęcia z internetu) i własnoręcznie zrobionym na szydełku sznureczkiem i chwościkami. Kupiłam ostatnio sporo książek z robótkami i tak po trochu staram się je wykorzystać.
Przepraszam za jakość zdjęć, ale fotograf ze mnie kiepski, a i światło teraz nie najlepsze.
Wśród książek, które ostatnio zakupiłam jest również książka z ozdobami świątecznymi opatrzona znaczkiem Tilda, jest w języku polskim. Jeszcze jej nie mam w domu, ale dostępna jest w sklepie Weltbild.pl. Może kogoś zainteresuje.
Witam nowych obserwatorów i bardzo miło mi czytać Wasze komentarze. Za wszystkie serdecznie dziękuję.
Pozdrawiam, Agnieszka
Subskrybuj:
Posty (Atom)




