Obserwatorzy

niedziela, 6 maja 2012

SAL - Morskie wspomnienia (2) i koniec długiego weekendu

Dziewięć dni minęło bardzo szybko, sześć dni spędziliśmy mocno aktywnie, trzy ostatnie uziemieni w domu -samochód poszedł do lekarza, dziecko się zbuntowało.

Jeszcze kilka fotek roślinkowych i wracam do robótek.






Powyżej to kilka migawek z naszego czwartkowego grillowania. A teraz przechodzę do setna tego postu, czyli kolejnego obrazka SAL-u Morskich wspomnień.




Właśnie zauważyłam w jednym miejscu brak konturków - trzeba uzupełnić koniecznie :-)

A tu moja pomocniczka w robótkach kocia panienka Jadwiga zwana potocznie Dziunią


Chociaż najczęściej jej praca polega na ....


Szyciowo jestem mocno w tyle. Mam rozpoczęte dwie prace, pierwszą już pokazywałam to lalka chłopiec, wciąż mu brak włosów, a druga to owieczka, tej już "tylko" brakuje kubraczka i "twarzy", ale jakoś nie mogę się zmobilizować.

Przypominam jeszcze o moim candy, zapisy trwają do 19 maja. Przygotowałam jeszcze małe co nieco, które dorzucę do lalki.

Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie, życzę cudownej niedzieli i "bezbolesnego" powrotu do pracy. Agnieszka

czwartek, 3 maja 2012

Majowy weekend wciąż trwa

Wczoraj co prawda pogoda trochę nam pokrzyżowała plany, ale tak źle nie było. Wylądowaliśmy w Czersku, gdzie na niewielkim wzniesieniu królują ruiny zamku XiV wiecznego Książąt Mazowieckich. Nie wiele zostało z zamku, trochę murów i trzy wieże. Na dwie wieże się wdrapałam, co mocno odczułam w nogach ;-).

A teraz krótka fotorelacja









Tak było wczoraj, a co dzisiaj ... Pogodynki straszą, że pogoda ma się pogorszyć, temperatura spać więc najwyższa pora urządzić grilla. Tak wiec dzisiaj grillujemy.

Pozdrawiam i życzę miłego słonecznego dnia. Agnieszka

środa, 2 maja 2012

Majówkowe wędrowanie cd

Dzisiaj zabieram Was do Łowicza, a dokładniej do skansenu wsi łowickiej. Skansen ma dosyć sporą powierzchnię, ale ekspozycja niezbyt duża. Ale te wszystkie pająki, firaneczki i wycinanki - po prostu mistrzostwo.













Robótkowo jestem w rozkroku, chciałabym popróbować innych haftów, ale gniotą mnie te rozpoczęte salowe hafciki.

Pozdrawiam i życzę cudownego dnia. Agnieszka

wtorek, 1 maja 2012

Kolejny dzień długiego weekendu

Z małym poślizgiem zapraszam Was na wycieczkę do Ogrodu Botanicznego w Powsinie. Wiosna zadomowiła się już tam na całego, no i tulipany (co prawda to nie holenderski Keukenhof, w którym miałam okazję być kilka lat temu, ale na prawdę cudne. I znowu wysyp zdjęć.
























Dla tych co wytrwali do końca, pokarzę nad czym obecnie pracuję. Jest to laleczka chłopiec dla mojego Kubusia. Utknęłam na włosach i wciąż myślę jak to zrobić by się nie narobić, ale coś czuję, że jednak będę musiała dużo czasu i cierpliwości poświęcić temu zajęciu :-)


A teraz zmykam weekendować dalej.
Życzę miłego dnia. Agnieszka