Obserwatorzy

niedziela, 23 czerwca 2013

Królisia według projektu Francesci Ogliari

Dzisiaj z samego rana obudziła mnie burza, a ja naiwna spodziewałam się cudnego, słonecznego dnia - wybieramy się na chrzciny małej Niny. 
Dla Malutkiej przygotowałam królisia jako załącznik do prezentu. Ponieważ kończyłam wczoraj wieczorem, to chciałam rano w słoneczku zrobić zdjęcia - a tu taka niespodzianka. Ale to nic, ja lubię bardzo burze - oczywiście tylko wtedy, gdy siedzę sobie bezpiecznie w domku :-). 
Ale dość pisania, pora pokazać moje wypociny. Królisia ma około 32 cm i ma całkowicie zdejmowalne ubranko - sukieneczkę - co widać - i pod spodem pantalonki z koroneczką - zapomniałam uwiecznić na zdjęciu. 
A zamiast tradycyjnej karteczki z życzeniami - jest haftowane serduszko - oczywiście podpisane z tyłu.









I jeszcze bukiecik kwiatków zerwanych podczas wczorajszego spaceru





Dziękuję Wam pięknie za tyle ciepłych i pochwalnych słów pod poprzednim postem - to miód na moje serducho - oczywiście bez pomocy Ody i jej kursiku nie odważyłabym się - jeszcze raz Ci dziękuję za kurs. A jakąś ozdobę ożywiającą torbiszonka na pewno wymyślę - a właściwie to już wymyśliłam, tylko jeszcze nie zrobiłam.

Życzę Wam cudownej niedzieli i miłego świętowania Dnia Ojca.
Agnieszka

niedziela, 16 czerwca 2013

Moja pierwsza własnoręcznie uszyta torba

Odważyłam się i postanowiłam uszyć coś większego i praktycznego, a że trafiłam na bardzo fajny kursik u Ody z bloga Montownia Ody - to się pokusiłam.

A co mi wyszło możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej





Torbiszonka uszyłam z worka jutowego (bo nie wiedziałam co mi wyjdzie :-D), podszewka to kawałek materiału w kratkę z żelaznych zapasów mojej mamy.

Do doskonałości jej daleko, ale jestem bardzo zadowolona z tej pracy.
Agnieszka

niedziela, 9 czerwca 2013

Sal Alfabeto - A

Jakiś czas temu dzięki Lunie trafiłam na SAL Alfabeto organizowany przez  Camilę 
z bloga Lavande e Lilla i tak wsiąkłam, że poprosiłam o dopisanie mnie do zabawy. 
Camila tworzy przecudne rzeczy - koniecznie do niej zajrzyjcie.
A to moja interpretacja literki A







Literkę haftowałam na lnie, ale nie wiem dokładnie jakiej gęstości ok 20 - 22 nitek na 1 cm. 
Kolorystyka nici sugerowana przez Camilę  - DMC 3012- 356 - 739 - 950.
 Niby hafcik nie za wielki, ale czasu na wyhaftowanie go poświęciłam sporo. 
Jeszcze nie wiem do czego wykorzystam te literki, ale bardzo mi się podobają.

Pozdrawiam wszystkich zagladajacych do mnie i życzę miłego dnia.
Agnieszka

sobota, 8 czerwca 2013

Pochłonął mnie hardanger

Ostatnio pokazywałam rozpoczętą serwetkę hardagnegrową, a dzisiaj już jest wykończona i wyprasowan. Ale tak się rozpędziłam, że powstała kolejna - tym razem już zgodna ze wzorem.
A oto one









Tkanina Zweigart do hardangera 22 ct, 
nici DMC Perle 8 i 12.
Wzór zaczerpnięty z Sabriny wydanie specjalne Hardanger 2/2010 model 26. Większa serwetka to moja wariacja serwetki mniejszej :-).

piątek, 31 maja 2013

Hardangerowa serwetka

No nie mogę się powstrzymać by nie pokazać Wam mojej nowej hardangerowej serwetki - jest ona jeszcze nie skończona bo brakuje jeszcze mostków i innych wypełniaczy pustych pól.
Ale już mi się podoba, mam nadzieję, że Wam również.



Serwetkę wykonałam na tkaninie Zweigart do hardangera 22 ct, 
nici DMC Perle 8 i 12.
Wzór zaczerpnięty z Sabriny wydanie specjalne Hardanger 2/2010 model 26- chociaż to moja wariacja tej serwetki, bo się rozpędziłam i zrobiłam trochę większą, przez co musiałam wypełnić powstałe puste miejsca.

Na zdjęciach pozują też rumianki zerwane podczas wczorajszego spaceru nad Wisłą, oj komary pogryzły nas straszliwie :-).
A to krótka fotorelacja z wycieczki.






Po pochmurnym poranku, wychodzi słoneczko więc chyba pora skorzystać z niego. 
Pozdrawiam słonecznie, Agnieszka

poniedziałek, 27 maja 2013

Wszystkiego po trochu

Po dość długiej przerwie witam Was gorąco.
Dzisiaj w skrócie pokażę Wam co się działo u mnie w ciągu tych kilku tygodni.
Robótkowo można powiedzieć przestój totalny - przybyło trochę kwadracików do mojego pledu - jest ich już (albo dopiero) 234 - i chwilowo brak włóczki - więc przerwa w robieniu pledu przymusowa.

Trochę przybyło Madame Symphony i na tą chwilę prezentuje się tak


Wygrałam nagrodę pocieszenia u Ewy, która prowadzi bloga w-ewkowie - zajrzyjcie do niej koniecznie, jeśli jeszcze nie znacie Ewy - szyje cudności patchworkowe i zamieszcza bardzo fajne kursiki dotyczące szycia. 
Dziękuję Ci Ewuniu za prezent - jest cudny, a włóczka w moim ulubionym zielonym kolorze.




Jakiś czas temu zapisałam się na zabawę HAL-ową u Mamen - HAL Baby - jestem bardzo ciekawa efektu końcowego. Dzisiaj pierwsza odsłona:






I to by było wszystko - niewiele, ale zawsze coś.
Życzę miłego tygodnia i mam nadzieję, że niebawem pokażę coś więcej. Agnieszka




niedziela, 7 kwietnia 2013

Sweet Little Nothings by Manka

 Gdzie ta wiosna???? Czy ktoś może ją widział???? 
Ta pogoda mnie wykończy.
Jestem znowu chora, płuca wyplułam, a mózg ... ach szkoda gadać.

Zbyt wiele nie zrobiłam ostatnio, ale pokusiłam się na małe śliczne biscornu, którego wzór zaprojektowała i udostępniła Manka o tutaj. Zajrzyjcie na jej blog koniecznie, bo to nie jedyny wzór przez nią zaprojektowany.
Biscornu jest prześliczne, ale same zobaczcie i oceńcie.








 Do tego projektu użyłam tkaniny Halbi 25 ct oraz  nici DMC Pearl Cotton 8 i 12, DMC 3347, 
The Caron 084 African Sunset 
i koraliki Mill Hill #00553 i #00479.
Kolejny ścieg zaliczony - oczywiście chodzi o bullion rose.

Życzę Wam i sobie by wiosna się odnalazła i miłej niedzieli.
Pozdrawiam cieplutko.
Agnieszka