Obserwatorzy

środa, 2 maja 2012

Majówkowe wędrowanie cd

Dzisiaj zabieram Was do Łowicza, a dokładniej do skansenu wsi łowickiej. Skansen ma dosyć sporą powierzchnię, ale ekspozycja niezbyt duża. Ale te wszystkie pająki, firaneczki i wycinanki - po prostu mistrzostwo.













Robótkowo jestem w rozkroku, chciałabym popróbować innych haftów, ale gniotą mnie te rozpoczęte salowe hafciki.

Pozdrawiam i życzę cudownego dnia. Agnieszka

wtorek, 1 maja 2012

Kolejny dzień długiego weekendu

Z małym poślizgiem zapraszam Was na wycieczkę do Ogrodu Botanicznego w Powsinie. Wiosna zadomowiła się już tam na całego, no i tulipany (co prawda to nie holenderski Keukenhof, w którym miałam okazję być kilka lat temu, ale na prawdę cudne. I znowu wysyp zdjęć.
























Dla tych co wytrwali do końca, pokarzę nad czym obecnie pracuję. Jest to laleczka chłopiec dla mojego Kubusia. Utknęłam na włosach i wciąż myślę jak to zrobić by się nie narobić, ale coś czuję, że jednak będę musiała dużo czasu i cierpliwości poświęcić temu zajęciu :-)


A teraz zmykam weekendować dalej.
Życzę miłego dnia. Agnieszka

poniedziałek, 30 kwietnia 2012

SAL kawowy i weekendu ciąg dalszy

Skończyłam kolejną kawkę, chociaż to jeszcze nie maj. Ale jakoś tak z haftowaniem ostatnio jestem na bakier. A oto i ona:



Kontynuując temat długiego weekendu, to wczoraj zrobiliśmy sobie wycieczkę do lasu, a dokładnie do Parku Krajobrazowego Chojnice w okolicach Konstancina. Poniżej krótka fotorelacja:










Było cudnie, ta zieleń wiosenna i zapach ...

Miłego dnia życzę wszystkim zaglądającym do mnie i już teraz zapraszam na wieczorną relację z dzisiejszej wyprawy. Agnieszka

sobota, 28 kwietnia 2012

Pierwszy dzień dłuuugiego weekendu

Ponieważ pogoda dzisiaj była cudowna, postanowiliśmy ruszyć nasze zasiedziałe cztery litery i wybraliśmy się do zoo. Ludzików było sporo, ale nie tak dużo jak się spodziewaliśmy, czyli Warszawiacy pojechali na majówkę. A poniżej wcale nie krótka fotorelacja z wyprawy.
















Po zimowym lenistwie, nogi mojego dziecięcia szybko odmówiły posłuszeństwa, chociaż muszę się przyznać, że i ja swoje odczułam.

Dużo zdjęć, ale nie mogłam się pohamować. Muszę oddać aparat do czyszczenia, bo jakiś poproch dostał się za soczewkę i na zdjęciach wychodzi czarna plamka.

A już teraz życzę wszystkim cudownego dnia i nadchodzącego tygodnia. Pozdrawiam, Agnieszka