Obserwatorzy

wtorek, 25 września 2012

Żyrafinka

Posucha w twórczym świecie u mnie straszliwa. Przez cały tydzień wysiliłam się jedynie i ubrałam moją pierwszą tildową żyrafę. Żyrafę uszyłam jeszcze w lipcu przed urlopem, zresztą jak kilka innych maskotek, ale z ubraniem ich to już mam problem. Zresztą spodnie też uszyte kiedyś tam wcześniej dla lalki, która leży w kącie i czeka, aż się z nią przeproszę. Ale za to zrobiłam na szydełku szaliczek oraz kwiatuszek, który będzie żyrafie służył za kapelusik. Nie będę się rozpisywała, same zobaczcie co mi wyszło
I bez kapelusika, bo wiaterk wziął i go zwiał - bezczelny ;-)
Buziaki zostawiam i do napisania. Agnieszka

15 komentarzy:

  1. Szyjasta jest piękna, a niemoc to chyba efekt zmieniającej się wciąż pogody, ja ciągle chodzę senna. Pozdrawiam i czekam aż Cię wena na nowo dopadnie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ma przesympatyczną mordkę i świetne ogrodniczki :D Cudna :):):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudna Żaryfka:-) a kapelusik słodki ma!

    OdpowiedzUsuń
  4. A to wiaterek ..takisliczny kapelusz o porwał.Sliczna to Twoja żyrafa i kto tu mówi ,że ma posuchę.Pozdrawiam Ewa:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Żyrafka jest wspaniała :) Słodko wygląda w tym dzierganym kapelusiku!

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczna, zachęca do przytulania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. (http://miedzykroplamideszczujestem.blogspot.com/ to mój aktualny adres bloga, poprzedni nie działa )

      Usuń
  8. Piękna żyrafa. Serdecznie pozdrawiam. Jola

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna żyrafa. Serdecznie pozdrawiam. Jola

    OdpowiedzUsuń
  10. ale fajniutka ta żyrafka i kubraczek cudeńko !!!

    OdpowiedzUsuń
  11. dziękuję :))..ta żyrafka wywołała u mnie uśmiech-jest cudna:))

    OdpowiedzUsuń