Obserwatorzy

niedziela, 17 lutego 2013

Różności

Dzisiaj post z różnościami. Ale na początku chcę Wam gorąco podziękować za miłe i budujące słowa - dopingujecie mnie do pracy. A na dowód tego, że złapałam byka za rogi i się nie poddaję, zdjęcie z hafcikiem do drugiego kartonażowego igielniczka


Kilka dni temu miałam urodziny i  dostałam od Joasi z bloga mixrobotkowy takie oto cudności


Bransoletka i kolczyki są urocze i bardzo eleganckie, a serduszka jak widać na zdjęciu już znalazły swoje miejsce, tkaniny na pewno wykorzystam w swoich szyjątkach. 
Joasiu bardzo, bardzo dziękuję.

Wspominałam już w poprzednim poście, że u mnie na tapecie ostatnio haft, dzisiaj uchylę rąbka tajemnicy co to będzie. Jeszcze w powijakach, ale już można się domyśleć - tak, tak moje drogie, przed Wami Madame Symphony

 Haftuję na tkaninie Cashel 28ct, czarną muliną DMC.


I jeszcze, tak żeby już totalnie pomieszać, to pokażę oprawiony haft needelepointowy Little Valentine by Laura J. Perin - mnie się wciąż podoba, jest śliczny powiem nieskromnie ( tutaj go prezentowałam).


Pozdrawiam niedzielnie Agnieszka

sobota, 9 lutego 2013

Pora na coś nowego - kartonaż

Już od dawna się przymierzałam do kartonażu, ale wciąż jakoś pozostawało to tylko w moich zamiarach. Ostatnio podjęłam męską decyzję "biorę byka za rogi" - jak się nie uda, to trudno.
Mąż kartoniki wyciął mi już dawno, tak więc zostało mi przygotować pozostałe materiały. Zaczęłam od rzeczy najprostszej czyli igielnika, który wykonałam na podstawie instrukcji z książki Sophie Delaborde i Sylvie Castellano "Cartonage brode au fil des boiles" - nie było to proste przy braku znajomości francuskiego - tłumaczenia słownika pana Google nie zawsze mają sens.

A mój igielnik wygląda tak









Wykonanie kartonażowego tworku nie jest łatwe i wymaga bardzo dużej precyzji - czego niestety mi zabrakło. robiłam kilka błędów: 1. trochę krzywo naciągnęłam i przykleiłam tkaninę wierzchnią z haftem, 2. zostawiłam za mało miejsca między jednym kartonikiem a drugim - zapominając, że w środku będę jeszcze doklejać kolejne warstwy - tak więc mój igielnik się nie domyka, no i 3. błąd, a właściwie nieznajomość tematu - to nieumiejętne przyklejanie tkanin do kartonu - na rogach powstawały mi całkiem grube, warstwowe kanapki z materiału - powinno się materiał z rogów ściąć i umiejętnie przykleić - mi to ewidentnie nie wyszło. Ale nie zrażam się i planuję kolejną pracę.
 
Chociaż obecnie u mnie haft na tamborku :-).

Pozdrawiam cieplutko w ten zimowy poranek i życzę miłego weekendu i wypoczynku. Agnieszka

czwartek, 7 lutego 2013

U mnie wciąż Walentynkowo

Na podstawie kursiku zamieszczonego przez Anię z bloga Ania Inspiruje zrobiłam takie oto serduszko. Powstało już jakiś czas temu, nawet długi czas temu, ale ozdobiłam je dopiero teraz.

A prezentuje się tak:





Pomalowane jest farbą akrylowa Amsterdam Ivory i zabezpieczone lakierem w spray'u. 
Różyczki wykorzystane do ozdobienia serduszka, to również mój debiut.

Dziękuję pięknie za Wasze miłe słowa i odwiedziny. Agnieszka

środa, 6 lutego 2013

Walentynkowo

Zbliżają się Walentynki więc pokusiłam się na wykorzystanie pewnego wzorku z tej strony http://swappons.kazeo.com/les-motifs-de-sof/motifs-de-la-saint-valentin,a391443.html (nie wklejam w postaci linka, bo mi jakiś błąd wyskakuje).

 Haftowałam na tkaninie Halbi 25ct, muliną DMC 3803 i 3688.

Pinkeep jest haftowany co jedną nitkę, a poduszeczka co dwie nitki.



 Jest to mój pierwszy pinkeep i taka poduszeczka, jeszcze nie wiem co z nimi zrobię, ani jak wykorzystam, ale wzorek nadal mi się podoba.

Pozdrawiam cieplutko, Agnieszka

poniedziałek, 4 lutego 2013

Chusta Gail kolejne podejście

Już czas pokazać to, nad czym spędzałam w  styczniu każdą wolną chwilę ...

Tadam ...





Oczywiście nie jestem w stu procentach zadowolona z chusty - po pierwsze za duże dziury mi powstały w miejscach narzutów, no i oczko brzegowe przenosiłam bez przerabiania - co spowodowało, że nie mogłam ładnie powyciągać brzegów przy blokowaniu i brzeg lekko się zawija do góry - ale jest to nauka dla żuka - następna wyjdzie lepiej.

A chustę dziergałam drutami 3,5 włóczką Drops Lace, którą  zakupiłam w sklepie MagicLoop.

Niedługo pokażę kolejne moje wypociny, a teraz najwyższa pora przygotować się do kolejnego tygodnia pracy. Mam nadzieję, że będzie pełen pozytywnych wrażeń dla nas wszystkich. Agnieszka

piątek, 1 lutego 2013

Podaj dalej

Mogę oficjalnie ogłosić zamknięcie zabawy "podaj dalej" - oczywiście u siebie, bo mam nadzieję, że zabawa będzie trwać dalej.

A to małe upominki które przygotowałam dla dziewczyn Ani i Grażyny.








To igielniczki Shamrock biscournu, są w identycznych, oryginalnych  kolorach jak ten, który już jakiś czas temu wykonywałam dla siebie. Różnią się od siebie tylko sposobem zszycia.

Pogoda jakoś nie nastraja mnie do pracy, ale też nie próżnuję. Już za chwilę pokaże to nad czym pracowałam przez ten czas jak mnie nie było.

Pozdrawiam cieplutko w ten wietrzny dzień i życzę miłego popołudnia. Agnieszka

wtorek, 1 stycznia 2013

Noworocznie

Mam nadzieję, że wszyscy wkroczymy w ten Nowy Rok z głowami pełnymi pomysłów, które oczywiście zrealizujemy.
Dzisiaj chciałam się pochwalić jeszcze tworkami, które wykonałam w zeszłym roku.

Pierwsza to chustka, taki mój mały prototyp chusty Gail, na którą tak się nakręciłam, że nie mogłam przejść obojętnie. Prototypa wykonałam na wełence Kotek, drutami na żyłce 3,5.
 A oto moje efekty pracy kilkutygodniowej :-D.


Tak wyglądała przed blokowaniem, a tak wygląda po blokowaniu - różnica niewielka - chyba coś zrobiłam nie tak.



Zupełnie mi nie wyszły te wyciągnięte rogi, które powinny być efektem mojego blokowania - no przez chwilę były, ale potem się skurczyły.
Chustę tą udało mi się zrobić dzięki Maknecie i jej poradom oraz Qrce, która cierpliwie tłumaczyła mi bez mała rząd po rzędzie - dziękuję bardzo jeszcze raz.

A teraz pokażę moją zaległą pracę, którą rozpoczęłam w lipcu (wyhaftowałam), a w grudniu skończyłam - komplecik igielników z motywem maków. 
Wzór pochodzi z gazetki The World of Cross Stitching







Najmniej podoba mi się wykonanie etui na nożyczki, ale jak bym miała wykonywać je kolejny raz zrobiłabym to inaczej.

A teraz żegnam się z Wami, cosik dzisiaj sobie podziergam, obejrzę koncert noworoczny z Wiednia i pewnie jeszcze kilka rzeczy zrobię ...
I jeszcze raz życzę Wszystkim szczęśliwego Nowego Roku, oby był lepszy niż poprzedni.
Agnieszka